expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

środa, 19 kwietnia 2017

Echa Średniowiecza

Pamiętacie film "Pachnidło" na podstawie powieści Patricka Süskinda? Może nie każdy jest fanem takiego kina, czy lektury, jednak to klasyk. Każdy raczej o nim słyszał. Historia pewnego mordercy mi zapadła głęboko w pamięć i po latach odkryłam ciekawostkę. Otóż mieszkam dwadzieścia kilometrów od miasteczka, gdzie film był kręcony. 



Miasteczko zwie się Besalú i jest jednym z tych miejsc, w które uwielbiam wracać przy jakiejkolwiek okazji. Średniowieczne mury, bramy strzeżące dostępu do miasta, wąskie koślawe uliczki i kamienne schody. Dziwaczne małe drzwiczki i kamienne siedziska. Próżno szukać tam jakiejkolwiek symetrii, logiki czy zgodności z dzisiejszymi standardami. 
Tutaj po prostu oddycha się średniowieczem. 
Najbardziej lubię je poza okresem turystycznym, kiedy mimo nowoczesnego oświetlenia uliczki zachowują swoją tajemniczość i ducha "tamtych dni". Jednak nawet teraz przepełnione zwiedzającymi są miejscem, które warto odwiedzić i do którego warto wracać. 
Idealnie nadają się na spacer z dziećmi, ze względu na niewielki ruch samochodów.
My wracamy tu często, niezależnie od pory roku, a teraz przy okazji wizyty moich rodziców nie mogliśmy tego punktu ominąć.
Każdemu, kto wybiera się w te strony z całego serca polecam wizytę w tym średniowiecznym miasteczku. Sami zobaczcie. Ma niepowtarzalny klimat.

























































Z innej beczki wracając do tematu ciekawego poczucia humoru mich katalanów mam dla was kolejną ciekawostkę. Takie oto krzesła wiszą sobie w Besalu. Na wypadek, gdyby zwalili sie niechciani goście :) a kraty w oknach są drewniane. Tak na przekór.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz