expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

sobota, 25 czerwca 2016

Letnim popołudniem. Co robisz?



Jak się jest piekarnikiem, piekarzem, czy piekarką - w dalszym ciągu nie wiem, to się ma popołudnia wolne. Wiadomo. No i jak wiadomo, jak się ma wolne popołudnia, a na dworze skwar to trzeba te popołudnia odpowiednio wykorzystać. Taki jest plan. Wykonywany sukcesywnie prawie każdego popołudnia. Z wyjątkiem tych, które zdominuje na przykład konieczność randki z pralką, bądź żelazkiem, tudzież mopem. 
Mieszkamy w pięknej okolicy. Jesienią mamy ciekawe rozrywki, takie polskie. Pisałam o nich tutaj . Zimą z naszymi rozrywkami kiepsko, bo jak wiadomo nasza zima, to śmiech na sali, taka zima. Nie pisałam, bo i nie było o czym pisać. Żeby mieć rozrywki, trzeba wsiąść w auto i przejechać jakieś sto km do gór, a to dla takiego lenia, jak ja już wyczyn. Obiecuję poprawę, ale z tym musimy do tejże zimy poczekać. 
No ale wracając do tematu. Lato. No lato to jest mój świat. Upały okropne, oddychać nie ma czym,w domu siedzieć przyjemnie, bo chłodno, ale aż żal patrzyć na to słoneczko i siedzieć w czterech ścianach. Dziedzic oczywiście na jakiekolwiek siedzenie w domu reaguje głośnym protestem. 
To ja się stusuję. Mus to mus. 

Oczywiście post ten jest swego rodzaju próbą wytłumaczenia się przed Wami, dlaczego od kiedy zrobiło się ciepło, to coraz nas mniej na blogu i fejsie. No taki lajf, sami zobaczcie. Co ja biedna mogę na to poradzić.

 Sant Pere Pescador, Camping La Ballena Alegre:
 



Sant Marti d'Empuries:



L'Escala:




W tym roku pogoda dopisuje, więc mam nadzieję, że należycie wykorzystujesz ten czas :) 
Jak spędzasz te gorące czerwcowe popołudnia? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz