expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

niedziela, 22 listopada 2015

Matczyne mądrości, parszywa dwunastka



-No jak to Młody rok ma i jeszcze nie chodzi?
-No, nie widzisz, co zrobić-odpowiadam.
-No mój młody, no zgadnij, zgadnij.
-No, nie wiem - odpowadam tępo - mów.
-No 10 miał!
-Łał!- nie kryję zaskoczenia.
-Dobra uciekamy, bo wiesz lecimy do ortopedy właśnie...
-yhy...
-zmuś go trochę, zobaczysz, to  łatwe
-yhy, to pa



-przez pierwsze trzy lata dzecku nie potrzeba kontaktu z rówieśnikami
-mhm, no tak mama, tata, a jak ktos z dziećmi przyjdzie to do szafy schować
- pampers? Przecież już półtora roku ma!
- no ma
- ty, jak miałaś roczek już nie nosiłaś pieluchy
- biedna ja, tyle w temacie
- a kiedy drugie?
nołkoment

-Hej kawalerze, a chciałbyś siostrzyczkę?
nołkoment, z oczu lecą mi iskry, błyskawice, a może i siekiery nawet, robi mi się gorąco i generalnie rzecz biorąc jasny szlag mnie trafia


- ubierz czapkę, zapnij kurtkę
- jest 15 stopni, jak będzie zero to co zrobimy, mumie?


- daj mu paracetamol to się uspokoi
- on nie ma gorączki, ma zły dzień
-taa, zły dzień, daj mu, zobaczysz



-terpentyne do ucha wlej
-a może do pieca na trzy zdrowaśki go wpakuję?


- no z dwójką to byś zobaczyła jak jest
- mhm, ciekawe, jak sobie w takim razie radzą matki trojaczków?

- A karmiłaś?
- Nie głodny chodził...

- A jak rodziłaś?
- co robiłam? To one nie wpadają przez komin podrzucone przez bociana?


- no i jak się czujesz w roli mamy?
- ???

  



   






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz